sobota, 17 listopada 2007

Terry Pratchett – Going Postal

W życiu każdego spalonego kryminalisty w pewnym momencie pojawia się trudny wybór: czy wybrać łatwą śmierć, ukrytą za pozorem wolności, czy pozorną wolność, w której za każdym rogiem czyha łatwa śmierć? O tym właśnie ta książka.


W pewnym sensie, ta książka jest również o Polsce, gdyż jak wskazuje tytuł, jest o Poczcie, a jak wiemy z tą u nas nienajlepiej. Fajnie by było jakby Poczta Polska potraktowała tą książkę jako poradnik naprawy systemu. Oto kilka propozycji zamieszczonych w niej:



  • użyć golemy, na przykład takie, które roznoszą przesyłki od zarania dziejów

  • sabotażować konkurencję (na przykład pocztę elektroniczną... :-D )

  • zatrudnić swoją dawną przedszkolankę, pod której wzrokiem po dzień dzisiejszy miękną Ci kolana

  • wyprodukować znaczki pocztowe pachnące i smakujące jak kapusta

  • poprosić bogów(trzech większych i jedną boginię, patronkę ludzi nie mogących otworzyć szuflady ze sztućcami[patrz, a zamknęła się bez problemu!])


Moim zdaniem świetna książka na tydzień nudnych jesiennych wieczorów. Co prawda autor jakby tracił już werwę i nie każda strona zawiera w sobie perełki po których trzeba odłożyć książkę na 10 minut żeby opanować śmiech, ale nadal wielokrotnie powodował u mnie dziwne stany uniesienia(czyt. bezgłośny chichot).


Dodam, że w American Bookstore trwa promocja 15% off dla stałych klientów w listopadzie, to zamierzam się zaopatrzyć wkrótce w więcej książek ze Świata Dysku za 21,25zł. :-)


Następna w kolejce jednak książka Gardens of the Moon, Stevena Eriksona.


Miłego czytania!

Brak komentarzy: